Zginęły miliony pszczół

Prokuratura w Dąbrowie Tarnowskiej (woj. małopolskie) bada przyczyny masowego pomoru pszczół, do którego doszło w miejscowościach Olesno i Swarzewo. Według szacunków pszczelarzy w ciągu jednego popołudnia  padły miliony pszczół z co najmniej czterech pasiek. Straty oszacowano wstępnie na około 50 tysięcy złotych.
Zdaniem posiadaczy pasiek przyczyną tej masakry są chemikalia, użyte do opryskiwania wielkiego pola kwitnącego rzepaku. Właśnie na to pole wczesnym przedpołudniem wjechała maszyna do oprysków. Już po kilkudziesięciu minutach w okolicy – nawet w odległości kilku kilometrów od opryskiwanego pola – masowo zaczęły padać pszczoły. Niektóre z nich ginęły w drodze do ula, inne dolatywały do mostka i tam spadały na ziemię. Pszczelarze stracili nawet do 100 procent pszczół lotnych, w pasiekach, które utrzymywali od dziesiątków lat. 
Opinię pasieczników podzielają specjaliści z Polskiego Związku Pszczelarskiego, którzy sytuację badali na miejscu. Również ich zdaniem przyczyną pomoru były opryski rzepaku. Podkreślają przy tym, że oprysku dokonano wbrew wszelkim, przyjętym zasadom. Wiadomo bowiem, że rozpylanie środków chemicznych może być wykonywane jedynie po zachodzie słońca, gdy owady już nie wykonują lotów. 
Jeszcze tego samego dnia pszczelarze pobrali próbki, które przekazali policji wraz z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Próbki zostaną zbadane przez laboratorium w Puławach, co pomoże ustalić rodzaj użytego środka oraz wpływa, jaki mógł on mieć na stan pasiek. Po rozpoznaniu przesłanych przez policję danych prokuratura zdecydowała o wszczęciu postępowania „ w sprawie zniszczenia mienia”. Zabezpieczone zostały zarówno środki użyte do oprysku pola, jak i rozpylające je maszyny.
Katastrofa ekologiczna, do której doprowadziła ludzka bezmyślność, może nie skończyć się na pomorze pszczół. Padłe owady mogą stać się źródłem zatrucia mrówek i ptaków. Pszczelarze zbierają i palą zatrute pszczoły, ale nie są w stanie poradzić sobie ze wszystkimi, które straciły życie tego feralnego popołudnia.
Barbara Matoga
Eko-uprawy.pl © 2018